Gorączka Twoim sprzymierzeńcem!

Dziś o kolejnym problemie, który wciąż pokutuje przede wszystkim wśród świeżo upieczonych rodziców. W internecie dostępnych jest wiele wytycznych jak radzić sobie z gorączką u dzieci i u dorosłych. Odnoszę jednak wrażenie, że wytyczne te trafiają najczęściej do specjalistów w dziedzinie zdrowia omijając najważniejsze ogniwo. Tekst nie powstałby, gdyby nie zdesperowani pacjenci przychodzący do apteki po leki obniżające temperaturę dla swoich pociech. Termometr wskazał temperaturę powyżej 37°C. Tę gorączkę trzeba natychmiast zbić!
 

Ciężko się dziwić rodzicom – reklamowa nagonka na gorączkę i zbijanie temperatury trwa w najlepsze przez cały rok. Żaden rodzic nie chce być uznany za nieodpowiedzialnego. Przecież dziecko nie prześpi spokojnie nocy bez podania ibuprofenu…

Skąd gorączka?

Szalejące w organizmie bakterie i namnażające się wirusy są źródłem tzw. pirogenów – czyli substancji, które są dla naszego termostatu sygnałem by nastawić temperaturę na wyższą. Termostat ten znajduje się części mózgu zwanej podwzgórzem. Choroby zakaźne to główne przyczyny podwyższenia temperatury ciała. Są także inne – o wiele groźniejsze. Dlatego trwającej dłużej niż kilka dni gorączki nie należy bagatelizować i zasięgnąć porady lekarskiej.

Pierwszy problem z gorączką pojawia się już przy pomiarze temperatury.  W zależności od miejsca pomiaru temperatura może się wahać nawet o 0,5°C a nadal oznaczać normę. 36,6°C zmierzymy pod pachą, podczas gdy w pomiar w jamie ustnej wykaże 36,9°C. Pomiar w uchu i w odbytnicy powinien wskazać 37,1°C, gdzie niejeden zacznie już myśleć o początku gorączki. 

Niestety wielu z nas nie wie lub zapomina, że temperatura trochę powyżej 37°C to nie gorączka. Temperatura powyżej 37°C to stan podgorączkowy, natomiast o gorączce mówimy gdy temperatura ciała przekroczy 38 °C.
 
Nic dziwnego, że organizm działa w ten sposób podczas choroby. Jest to jedna z naszych najpotężniejszych broni skierowanej przeciwko zakaźnym drobnoustrojom. Wyższa temperatura ciała powoduje zwiększenie aktywności i ilości białych krwinek. Podniesienie temperatury o jeden stopień zwiększa o około 10% produkcję przeciwciał, które walczą z drobnoustrojami. Podniesienie temperatury do 38 stopni to naprawdę solidna dawka odporności! Organizm z trudem i wysiłkiem staje do walki.
 

Takiej temperatury nie warto zbijać!

Organizm ledwo co przygotował się do walki, a tu nagle sami strzelamy sobie samobója w postaci dawki leku. Wirusy świetnie namnażają się, gdy temperatura ciała wynosi 37°C. Zwiększenie tej temperatury osłabia ich zdolność do namnażania. Dotarłem też do badań, w których udowodniono, że obniżanie temperatury powoduje obniżenie naszej naturalnej odporności i może prowadzić do poważniejszych chorób. Obniżanie gorączki nie przyspiesza powrotu do zdrowia. 
 
Kiedy gorączka staje się problemem? Temperatura powyżej 39°C bardzo obciąża organizm. Dochodzi do przyspieszenia akcji serca. Należy z nią walczyć u dzieci, osób starszych, wycieńczonych i rekonwalescentów. Warto w tym przypadku podać paracetamol i ibuprofen czy aspirynę. Dla dzieci aspiryna jest przeciwwskazana. 
 
Dopiero temperatura ciała 42°C jest niebezpieczna i może spowodować uszkodzenie mózgu, który dosłownie i w przenośni zaczyna się gotować. Tak wysoka temperatura ciała koniecznie wymaga wzmożonego chłodzenia, podawania leków i intensywnego nawadniania. Na szczęście leczona gorączka bardzo rzadko przekracza 41 stopni. 

 

 Jeżeli chodzi o gorączkę przy przy ząbkowaniu dzieci – znalazłem także ciekawe badania w których spośród 50 dzieci, które zostały przyjęte na oddział szpitalny z powodu gorączki  – 38,5°C, której przyczyną miało być ząbkowanie, u 48 znaleziono inną przyczynę wysokiej temperatury ciała. Ząbkowaniu nie powinno się przypisywać gorączki mogącej wystąpić u dzieci. Jeżeli lekarz powie Wam, że gorączka jest spowodowana ząbkowaniem – dajcie mu mojego maila. 
 
Jeśli zatem złapało Was choróbsko i termometr delikatnie przekracza 38°C darujcie sobie wyjście do pracy.  Zamiast na wstępie podawać leki przeciwgorączkowe porządnie wygrzejcie się z herbatką pod kocem. Pozwólcie, aby Wasz organizm poradził sobie sam z tym wyzwaniem. 

 

Pozdrawiam,
Pan Paszczak
 
 
 Źródła: 

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11476402
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK8348/
http://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1508375
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK8348/
http://pediatrics.aappublications.org/content/128/3/471
Craven, R and Hirnle, C. (2006). Fundamentals of nursing: Human health and function. Fourth edition. p. 1044

One comment

  1. Bardzo rozsądny artykuł, Panie Paszczaku! Niestety o wielu przesłankach dla temperatury 37 st. C. się zapomina, a do tego dochodzi pewne przewrażliwienie i nadopiekuńczość rodziców, potęgowane dodatkowo reklamami leków przeciwgorączkowych dla maluchów. A do tego dochodzi jeszcze przytomna uwaga, żeby nie przesadzać z lekami i próbować na początek domowych sposobów, by dać organizmowi szansę na samodzielne zwalczenie infekcji. Słowa uznania, Panie Paszczaku, będę wpadał częściej!

Zapraszam do komentowania