Najlepszy magnez dla Kawosza!

Dziś o kolejnym problemie, który przybrał rozmiary ogromnej bańki na skutek reklam suplementów diety i informacji przekazywanych pocztą pantoflową. Zamiast czerpać radość z wypicia „małej czarnej” musimy pamiętać o konieczności uzupełnienia pokładów magnezu w organizmie. Tak, tak… to nie przelewki. Kawa pozbawia nas cennego pierwiastka, którego niedobry powodują paskudne skurcze, problemy z koncentracją, zaburzenia pamięci i zaburzenia snu. Problem jest na tyle poważny, że praktycznie codziennie jestem proszony o polecenie preparatu magnezowego z powodu regularnego picia kawy. Pora rozprawić się z tym mitem raz na zawsze!

 

Skąd w ogóle pomysł, że kawa pozbawia nas magnezu? Kofeina zawarta w kawie ma działanie pobudzające wytwarzanie moczu i przez to wydalamy z organizmu wodę i minerały. To fakt! Dotyczy to jednak głównie osób, które po kawę sięgają okazjonalnie. U kawoszy pijących kilka filiżanek dziennie efekt ten jest bardzo osłabiony lub zupełnie nie występuje. Tylko czy przypadkiem nie pozbywamy się naszego cennego magnezu? Skąd te paskudne skurcze? A zatem, czy kawa wypłukuje magnez z organizmu?


Odpowiedź jest krótka: Nie. 

Dzienne zapotrzebowanie na magnez to około 300 – 400 mg. Jego źródłem są przede wszystkim kasze, orzechy, fasola, szpinak, ciemna czekolada. Wiele źródeł podaje także, że kawa jest źródłem wielu cennych witamin i mikroelementów w tym magnezu. W zależności od porcji i sposobu parzenia kawa zawiera około od około 8 do około 40 mg magnezu. 100 ml średniej mocy kawy dostarcza ok. 8 mg magnezu. Natomiast mocne espresso dostarcza już nawet około 40 mg. 

Wypicie jednej filiżanki kawy faktycznie chwilowo zwiększa wydalanie magnezu z organizmu. Jednak już sama kawa jest jego źródłem. Podsumowując: wypicie jednej kawy spowodowało utratę magnezu rzędu 4 mg. Jednak spożywając kawę dostarczyliśmy go minimum 8 mg. Więc jakby nie patrzeć jesteśmy przynajmniej 4 mg do przodu 🙂 


Kawa jest źródłem magnezu!

Z piciem kawy wiąże się jeszcze kilka innych benefitów. Nie wiadomo jeszcze skąd, ale kawa chroni nas przed cukrzycą typu II oraz pozytywnie wpływa na zdrowie serca. Chroni przed starczymi chorobami mózgu – Alzheimerem i chorobą Parkinsona. Zmniejsza także ryzyko nowotworów, a przede wszystkim nowotworów przewodu pokarmowego. Zawartość kofeiny pozwala lepiej kontrolować astmę. Poprawia samopoczucie i koncentrację. Picie kawy pomaga w radzeniu sobie z depresją.

Tyle dobrego o kawie. Teraz dodamy nieco dziegciu do tej beczki miodu. Picie kawy nie niesie za sobą jedynie pozytywnych skutków. Kawa faktycznie może bardzo zaburzać wchłanianie żelaza. Dlatego osobom z anemią i problemami z poziomem żelaza we krwi zaleca się kilkugodzinną przerwę pomiędzy przyjęciem leków zawierających żelazo a kawą. Z piciem kawy związany jest także wzrost poziomu „złego cholesterolu” we krwi, a przez to zwiększa się ryzyko zatkania naczyń wieńcowych lub mózgowych. Chociaż to nie jest do końca jasne, czy ten cholesterol jest taki zły… ale o tym może innym razem. Kawa może prowadzić do bezsenności, a w niektórych przypadkach można doprowadzić do uzależnienia. 


Dobra, dobra to skąd w takim razie te skurcze po kawie?

W kilku badaniach sam magnez okazał się nieskuteczny w zwalczaniu uporczywych skurczy mięśni. Dotarłem także do badania, w którym dowiedziono, że spożycie kawy może doprowadzić do obniżenia poziomu potasu we krwi – czyli hipokaliemii, a głównym winowajcą skurczy mięśni i podskakującej powieki okazuje się właśnie niedobór POTASU.
Zamiast łykać tablety lub kapsuły z magnezem lepiej zakupić potas lub dla bardziej opornych polecam magnez z dodatkiem potasu. 

Pamiętajcie jednak, że zanim zaczniecie na własną rękę leczyć swoje problemy ze skurczami preparatami zawierającymi magnez czy potas – warto sprawdzić ich poziom we krwi. Badanie może Wam pomóc uniknąć niepotrzebnych problemów np. związanych z pracą serca. Przy długotrwałych problemach ze skurczami konsultacja lekarska jest jak najbardziej wskazana.


Kawa a wapń

Dla osób, które martwią się o poziom wapnia we krwi – np. osoby chore na osteoporozę, picie kawy może oznacza zwiększoną utratę wapnia z organizmu. Kawa „wypłukuje” wapń z organizmu. Na szczęście utrata ta jest tak mała, że może zostać zrekompensowana dosłownie dwiema łyżkami mleka. Więc jak kawa – to z odrobiną mleka 🙂 

Co ciekawe w aptekach dostępny jest preparat – magnez dla kawoszy mojej „ulubionej firmy”. W składzie magnez, wapń, cynk i witamina B6. Kluczowego pierwiastka niestety brak. 


Nie taka kawa straszna jak ją malują w reklamie… Swoją drogą nie znam zbyt wielu osób, które nie rozpoczynają swojego dnia od przynajmniej małej filiżanki kawki. Polecam Wam przede wszystkim tą świeżo zmieloną i zaparzoną 🙂 

Pozdrawiam,
Pan Paszczak



PS. Od tego momentu pod postami będą dostępne źródła z których skorzystałem.
 

Zapraszam do komentowania